Nadszedł wielki dzień Oli i Maćka. Już od początku wiedzieliśmy, że to będzie nasz klimat. Wianek we włosach, romantyczna sukienka, rustykalny stolik pełen słodkości i przede wszystkim Oni – patrzący sobie głęboko w oczy.

O piękny makijaż Oli zadbała znana nie tylko w naszych okolicach Marta Kwolek – make up artist, efekt był zniewalający! Widać to było szczególnie w spojrzeniu Pana Młodego. Folklorystyczny klimat zapewniły charakterystyczne dodatki w postaci kolczyków, muszki, poszetki, kolorowych skarpetek. Krótka sukienka nadała Oli lekkości i swobody, a liczne czerwienie podkreślały Jej urodę. W Maćku dopatrzyliśmy się prawdziwego modela o widocznych rysach i głębokim, ciepłym spojrzeniu.

Uroczystość rozpoczęła się w USC w Rzeszowie, po czym udaliśmy się do hotelu Korona, gdzie odbywało się przyjęcie. Para zatańczyła niesamowitą choreografię do muzyki Michała Lorenca
z filmu „Bandyta” – Taniec Eleny, co dla gości na pewno było dużym zaskoczeniem. O playlistę weselną dbali „Muzyka z głośnika”. Słodkości zapewnione były przez rzeszowską „Wypiekarnię”, które z naszego punktu widzenia były wielką atrakcją dla wszystkich. Zachwycały nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim niebiańskim smakiem.

Zanim na salę wjechał tort, goście zapalili świece i odbyli „świetlisty taniec”. „Naked cake” urzekł nasze serca, stąd liczny reportaż z podania tortu.

Wesele mimo, że niewielkie  – to nie mniej huczne. Był świetny klimat, mnóstwo pozytywnych emocji, serdeczne uśmiechy, długie spojrzenia. Widać było tętniących optymizmem gości i „gorący” parkiet.

Poniżej reportaż, wczujcie się w ten klimat!

 


 

  

   

          

          

 

            

       

     

      

# # # #

Czerwiec 6, 2017

Dodaj komentarz